Przy zakupach powyżej 400 PLN (bez kosztu dostawy) otrzymasz GRATIS Bawełnianą torbę Moomin 💙
Torba doda się automatycznie w koszyku

Przy zakupach powyżej 400 PLN (bez kosztu dostawy) otrzymasz GRATIS Bawełnianą torbę Moomin 💙
Torba doda się automatycznie w koszyku

Sprawdź

Dlaczego Tove Jansson przestała pisać książki o Muminkach?

  • 4 min przeczytasz

Przez dziesięciolecia Tove Jansson musiała tłumaczyć, dlaczego nie pisze już nowych książek o Muminkach. Choć sama przyznawała, że tęskni za powrotem do „królestwa dzieciństwa”, po prostu nie mogła odnaleźć drogi powrotnej do Doliny Muminków. Nieco później, w latach 90., animowany serial o Muminkach dał Muminkom nową, globalną publiczność. Literacka historia Muminków dobiegła końca, ale dzięki animacji siła filozofii Muminków rozprzestrzeniła się szerzej niż kiedykolwiek wcześniej.

Dlaczego Tove Jansson przestała pisać książki o Muminkach?

Kiedy ukazały się ostatnie książki o Muminkach, Tove Jansson musiała w kółko tłumaczyć to samo: dlaczego nie będzie już nowych opowieści o Muminkach. Czytelnicy – zarówno dzieci, jak i dorośli – nie chcieli zaakceptować, że podróż do Doliny Muminków dobiegła końca. Listy płynęły latami, a to samo pytanie pojawiało się za każdym razem, gdy nowi czytelnicy dorastali. 

Fragmenty listów dzieci proszących Tove Jansson o więcej książek o Muminkach. W liście na górze dziecko sugeruje różne potencjalne tytuły nowych książek, takie jak „Muminek i Dolina Tajemnic”.

Nowa książka historyczki sztuki Tuuli Karjalainen, ,,Tove Jansson ja maailman lapset’’ („Tove Jansson i dzieci świata”, obecnie dostępna tylko w języku fińskim), zawiera odpowiedzi Tove na listy czytelników. Z książki wynika, że Tove bardzo kochała Muminki, mimo że jej relacje z nimi uległy zmianie.

„Tatuś Muminka i morze” (1965) i „Dolina Muminków w listopadzie ” (1970) to już krok od świata dzieci ku bardziej dorosłej, wewnętrznej narracji. Tove czuła, że historia rodziny Muminków dobiegła naturalnego końca: na wyspie z latarnią morską bohaterowie odnaleźli nową równowagę i nie wydawało się słuszne, aby ją przerywać. W liście napisała, że „ nie można po prostu postanowić, że napisze się książki dla dzieci ” – muszą one powstać same.

To właśnie brak przymusu pisania był dla Tove decydujący. W kilku odpowiedziach dla swoich fanów stwierdziła, że próba napisania książki dla dzieci bez poczucia takiej potrzeby doprowadziłaby do powstania dzieła, które nie byłoby warte wysiłku. Musiała przyznać przed sobą i czytelnikami, że droga do świata Muminków została w jakiś sposób zamknięta. Tove przyznała, że za nią tęskni: „ Byłabym przeszczęśliwa, gdybym mogła wrócić do świata dzieci ”, ale jednocześnie dodała, że nie da się zmusić do powrotu do świata, do którego nie mogła już wejść naturalnie.

Przejście do pisania literatury dla dorosłych było dla Tove zarówno wyzwalające, jak i słodko-gorzkie. Niektórzy krytycy sceptycznie podchodzili do tej zmiany, ale jako artystka nie chciała się powtarzać ani zamieniać Muminków w uciążliwy obowiązek. Równowaga między fantazją a rzeczywistością, która stanowiła sedno książek o Muminkach, stała się trudniejsza do osiągnięcia.

Choć nie powstały żadne nowe książki o Muminkach, Muminki pozostały integralną częścią życia Tove: animacje , komiksy , sztuki teatralne, tłumaczenia i listy od czytelników towarzyszyły jej wszędzie. Dolina Muminków przestała być miejscem pisania, ale nigdy miejscem wspomnień czy życia codziennego.

Decyzja Tove była ostatecznie łagodna i nieunikniona. Pragnienie pisania – ta nieprzewidywalna i wrażliwa siła – zmieniło formę. Historia Muminków dobiegła końca w momencie, gdy Tove nie była już w stanie napisać jej szczerej i barwnej kontynuacji.

Co Tove Jansson sądziła o animacji Muminków?

Chociaż Tove Jansson napisała ostatnią powieść o Muminkach kilkadziesiąt lat wcześniej, Muminki przeżyły renesans na początku lat 90. XX wieku. Stało się to za sprawą japońsko-fińsko-holenderskiego serialu animowanego „Muminki” , który miał premierę w 1990 roku i był emitowany w ponad 100 krajach. Serial animowany oglądały miliony dzieci i dla wielu z nich nadal jest to pierwsze spotkanie z Muminkami. 



Sukces serialu animowanego zapoczątkował globalny boom na Muminki, za którym podążały tony produktów, a skrzynka pocztowa Tove została zalana przez rozgniewanych czytelników, którzy twierdzili, że Muminki stały się zbyt komercyjne. Tove otrzymała również wiele pytań o to, co sama sądzi o animacji.

W odpowiedzi z dnia 7 września 1996 r. Tove opisuje, jak powstała animacja (którą nazywa filmem, chociaż składała się z ponad 100 odcinków) i co ona sama sądzi o wizualnej ekspresji serii:

„Film animowany jest w całości japoński, z tą różnicą, że mój brat Lars poprawił scenariusz i usunął wiele elementów, takich jak bitwa o pieniądze, wojna kosmiczna, płonące samochody itd. Poza tym Japończycy są niezwykle zręczni i subtelni w przedstawianiu takich rzeczy jak płynąca woda, deszcz i burze. Oraz wszelkiego rodzaju owady na polach i w lasach. Zgadzasz się ?”

W odpowiedzi na list krytykujący tzw. boom na Muminki, Tove napisała 19 grudnia 1996 r. następujące słowa: 

„Najlepiej czytać, co się chce, oglądać, co się chce, a potem (jak to się mówi) można sobie wyrzygać resztę. Uwierz mi – nie zawsze da się zrozumieć cudzą pracę…”

Między wierszami można wyczytać, że sama Tove nie zawsze rozumiała różne adaptacje Muminków, które stworzyli inni. W liście z „Nocy Świętojańskiej” z 1994 roku do grupy dzieci, Tove skupia się na szczegółach japońskiej animacji, które uważa za udane, podkreślając jednocześnie po raz kolejny, że istnieją różne interpretacje: 

„– Nie zawsze da się kontrolować tego rodzaju widowisko. Japoński film jest w porządku, starannie zrealizowany, z wieloma dopracowanymi szczegółami, takimi jak sposób uchwycenia płynących wód i śnieżyc. Ale film zawiera też kilka dziwnych elementów, tak jak nasze bajki z pewnością są dla nich obce”. 


Czytelnicy książek o Muminkach niewątpliwie mieli własne wyobrażenia o wyglądzie Muminków, a animowane wersje nie zawsze odpowiadały temu wizerunkowi. Tove uważała jednak, że wygląd postaci nie jest aż tak istotny; liczyło się zachowanie filozofii „Doliny Muminków”, a zwłaszcza pokojowego stosunku bohaterów do siebie nawzajem i życia. Tove wyciągnęła wnioski z pierwszego japońskiego serialu animowanego o Muminkach z końca lat 60. XX wieku. W nim Muminki zachowywały się agresywnie, wyglądały nie do poznania, a w „Dolinie Muminków” wybuchła nawet wojna. Kiedy Tove zobaczyła gotowy serial, zakazała jego emisji poza Japonią.

Bliska przyjaciółka Tove, aktorka Birgitta Ulfsson , również opowiadała, jak kiedyś poskarżyła się Tove na pojawienie się Muminków w serialu animowanym z lat 90. Tove ostro zaleciła Birgitcie, aby nie skupiała się na szczegółach wyglądu postaci, ale zamiast tego pomyślała o tym, ile milionów dzieci ten serial przyniósł radości.

I nadal tak jest! Serial jest stale odkrywany przez nowe dzieci i dorosłych na całym świecie, a także stworzył całe pokolenie miłośników Muminków, którzy wciąż czerpią radość i ukojenie z ulubionej serii z dzieciństwa. Jeden z nich, producent Heikki Ranta , był tak zainspirowany muzyką z animacji, że skontaktował się z jej kompozytorem, Sumio Shiratorim , i zorganizował koncert orkiestry kameralnej z muzyką z serialu w sali koncertowej Musiikkitalo w Helsinkach.

Zajrzyj za kulisy i poznaj kompozytora w krótkim filmie dokumentalnym poniżej:

Szukaj